Marek Futrega, twórca strony Kurnik.pl, zapowiedział na swoim blogu uruchomienie nowego projektu – Garnek.pl. Domena wskazywałaby, że Marek wchodzi w branżę gastronomiczną – tym bardziej, że ostatnio handlował Widelcem, który ostatecznie kupiła Gazeta. Garnek jednak nie będzie miał wiele wspólnego z gastronomią… no chyba, że użytkownicy zbyt do serca wezmą sobie nazwę domeny i zdecydują się wrzucać do Garnka tylko zdjęcia swoich kulinarnych dokonań. To o zdjęcia właśnie się rozchodzi i możliwość umieszczania ich na stronie, by móc pokazać je znajomym.
Niby takich garnków, do których możemy wrzucić zdjęcia jest w internecie tysiące. Niby polski rynek photo sharingu jest już mocno nasycony Fotosikiem, Patrz, Wrzutą i podobnymi usługami w dużych portalach internetowych. Niby Flickr.com ma silną polską reprezentację i niewykluczone, że niedługo zostanie uruchomiona polska wersja strony. A jednak od samego początku korzystania z nowego serwisu czuje się, że garnek garnkowi nierówny i że w tym Garnku można ugotować całkiem niezły rosół.
Od samego początku w oczy rzuca się prostota i surowy, wręcz koszarowy design znany z Kurnika. Najbardziej kolorową częścią witryny jest… ikonka favicon i rzecz jasna same zdjęcia. Nie ulega wątpliwości, że to one (zamiast kolorowych reklam, graficznych wodotrysków i zbędnych elementów) są najważniejszą częścią witryny. Z jednej strony ta prostota i czystość to wielka zaleta serwisu, jednak część użytkowników, przyzwyczajona do świecących bannerów i kolorowego wyglądu strony może “przestraszyć” się tak koszarowego designu.
Do najważniejszych funkcjonalności serwisu, oprócz wrzucania zdjęć, należy zaliczyć:
- komentowanie zdjęć i powiadomienia o nowych komentarzach
- możliwość dodania do znajomych innych użytkowników i śledzenia ich najnowszych zdjęć
- wrzucanie zdjęć z komórki przez MMSy
- plakietki, wlepki, wklejki z najnowszymi zdjęciami do umieszczenia na swoim blogu lub stronie
Co ciekawe zdjęcia na Garnku będą pomniejszane do rozdzielczości 640×480 pikseli, a oryginały nie będą przechowywane. Nie wiem czy wynika to z chęci zaoszczędzenia miejsca na serwerach, czy po prostu autor uznał, że i tak nikt nie ogląda większych zdjęć (sam na Flickrze rzadko kiedy oglądam zdjęcia w największych rozmiarach). Jednak moim zdaniem użytkownicy powinni mieć możliwość zachowania oryginałów (lub dodatkowo powinny być przetrzymywane zdjęcia w rozdzielczości 800 lub 1024 pikseli).
Garnek to na pewno projekt na który warto zwrócić uwagę i śledzić jego rozwój. Łatwość dodawania i przeglądania zdjęć sprawia, że może być to ciekawe narzędzie dla osób które nie chcą zbytnio wiązać się z serwisem, a jedynie chcą szybko wrzucić zdjęcia z wyjazdu / imienin cioci / urodzin brata i w przystępny sposób pokazać je znajomym.
Polski Flickr… Fotosik? Nie. Slajd!
Jeśli już mowa o photo sharingu, chciałbym przypomnieć o pewnym serwisie, o którym było głośno dobre kilka miesięcy temu. Slajd.net, bo to o nim właśnie mowa, to strona która swego czasu wzbudziła moje spore zainteresowanie przy okazji fascynacji amerykańskim Flickrem. Slajd jest bardzo podobny do Flickra, nie tylko pod względem wyglądu ale również pod względem działania strony i wszechobecnego Ajaxa. Slajd jest bardzo fachowo i solidnie wykonany. Co prawda nie ma zbyt wielu społecznościowych funkcjonalności i na każdym kroku czuć, że twórcy mocno inspirowali się zagranicznym pierwowzorem, to mimo wszystko należą się słowa uznania za wykonanie. Swoją drogą przeglądanie zdjęć i galerii na Slajdzie to moim zdaniem czysta przyjemność.
Strona jest jakby trochę zapomniana, pomysł nie może “chwycić” i sądząc po statystykach na Alexie (której co prawda ufać nie można) ma śladową oglądalność (co może wynikać z tego, że przeglądanie zdjęć w galeriach nie powoduje przeładowania strony). Aktualnie Slajd ma w swojej bazie blisko 10 000 zdjęć i sporo oddanych użytkowników (którzy mają po kilkadziesiąt lub kilkaset zdjęć w swoich galeriach). Jeśli miałbym wybrać polski serwis który byłby idealnym przykładem, że liczy się nie tylko pomysł, nie tylko wykonanie, ale równie istotne są marketing i promocja – wybrałbym właśnie Slajd.
Wpisy